sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 3

                                                                      Rozdział III
Z perspektywy Davida

Boże drogi jakie ona ma ciało ! I do tego całe mokre-mrr sam seks.....
Dobra David otrząśnij się masz dziewczynę,piękną z krągłościami i nie możesz wyrywać siostry kumpli.
 -Ej stary żyjesz ?-zapytał mnie Michael.
 -Taa,tak-odpowiedziałem tak jak by trochę zaspany-czemu mi nie powiedziałeś,że masz siostrę??-zapytałem zdenerwowany.
 -Bo po pierwsze jest brzydka fuu,po drugie jest starsza,a po trzecie jest nudna jak nie wiem co-odpowiedział
No kurde wściekłem się , jak można uważać taką cudną osóbkę za brzydką i nudną ? Zadałem sobie pytanie "Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?" 

Musiałem zobaczyć ją jeszcze raz chociaż na chwile , po prostu jak ją widzę czuje ciepło na sercu.Uczucie nie do opisania.
 -Ej David zaraz wracam-powiedział Michael - idę na chwilę do Charlie.
 - Co?! Jak?! Gdzie?! Po co ?!- zapytałem.
 - Po kilka kartek i tusz do rzęs-odpowiedział trochę speszony.
 -Co? Po co ci ?!-zapytałem ze śmiechem.
 -No nie ważne zaraz wracam-powiedział otwierając drzwi.
 -Michael,mogę ja iść.-pytałem odważnie.
 - No dobra,ale masz za długo nie siedzieć-powiedział

Zerwałem się z fotela i pomaszerowałem szybkim krokiem do pokoju Charlie.Zapukałem i wszedłem zobaczyłem ją i zaczęło mi się robić ciepło na sercu.

Zagapiłem się na nią straciłem równowagę. Zahaczyłem o ręcznik,który znajdował się na podłodze  i przez to wylądowałem na podłodze z Charlie....
 -Co ty robisz ?-zapytała mnie gdy trzymałem swoja rękę na jej biodrze .
 -Yyy....nic..znaczy.Michael chciał pożyczyć od ciebie tusz do rzęs i parę kartek-powiedziałem zapatrzony w jej brązowe oczy.
-Co ? - zapytała ze zdziwieniem - tusz do rzęs ?
-No też się zdziwiłem - odpowiedziałem łapiąc się za włosy . 
-Tylko że ja - zaczęła - no umm .. nie mam kosmetyków - powiedziała ze wstydem podając mi pliczek kartek . 

Odwróciłem się i zanim wyszedłem powiedziałem : 
-Wiesz ja wolę dziewczyny bez makijażu - powiedziałem szybko wychodząc . 
Jak wyszedłem zrobiło się jakoś takoś  zwyczajnie , już nie czułem tego wspaniałego uczucia na moim sercu . 
Ohh , otrząśnij się do cholery . Masz dziewczynę pamiętasz ,pamiętaj,że ćpasz,palisz i pijesz nie możesz zadawać się z takim kimś.

Dobra idę do Michaela...Otwarłem drzwi i wszedłem do środka podałem mu kartki i usiadłem w fotelu.
 -A gdzie tusz do rzęs!?-prawie krzykną Michael 
 -Spokojnie człowieku-zacząłem -skończył się jej-powiedziałem.
 No musiałem go okłamać po prostu musiałem.
 - Ciekawe na pewno ma kilka sztuk-powiedział siadając Michael.
 - Dobra ja idę stary nara-powiedziałem trzaskając drzwiami

Z perspektywy Charlie.

Co on przed chwilą powiedział ?
Czy ja mu się podobam.Nie chyba nie-dobra uspokój się.
Usiadłam i zaczęłam rysować Davida.Po chwili zadałam sobie pytanie ''Czy ktoś niebezpieczny może się zmienić ? ''- Nie chyba nie-powiedziałam na głos po czym wstałam i poszłam do Maddie.

                                                                                     CDN :)

_______________________________________________
Od Autorek Czekamy na pozytywne komentarze....
                            Ata i Killowa <3
P.S. Następny rozdział wkrótce :)


3 komentarze: