Rozdział XI
Z perspektywy Nicka
No,fajnie ,fajnie widzieć zakochanych.Ale ta koleżanka Charlie,nawet,nawet .Przywitam się.
-Hej jestem Nick- uśmiechnąłem się do dziewczyny i lekko wyciągnąłem rękę w jej stronę.
-Cześć , jestem Maddie-odpowiedziała ściskając moją rękę.
-Dobra Nick idziemy-powiedział David łapiąc mnie za kark i ciągnąc.
-Spotkamy się jeszcze?-krzyknąłem ostatni raz do Maddie.
Odpowiedziała mi kiwnięciem głowy na znak tak.
Z perspektywy Maddie.
O rany jaki on słodki! zaczerwieniłam się chyba cała, bo czułam się jakbym dostała gorączki .
Mam nadzieję że spotkamy się jeszcze raz . Ohh-rozmyślałam.
Z perspektywy Charlie.
- Jaka ja byłam głupia-śmiałam się.
-Taa , Justin Timberlake-zaczęła śmiać się Maddie.
-No co?!-hehe
-Nie nic po prostu ubrudziłaś się i masz teraz wąsy z pianki-mówiąc to podała mi chustkę do wytarcia twarzy.
-No to co teraz robimy?-zapytałam Maddie.
-Nie wiem możemy iść na spacer.-odpowiedziała Maddie.
-W sumie długo nie byłyśmy na takim spacerze.Okej chodźmy-odpowiedziałam .
-Ej a może zadzwonisz po Davida i Nicka i pójdziemy na kręgle?-zapytała Maddie czerwieniąc się.
-Możemy-powiedziałam i wyciągnęłam telefon i postanowiłam zadzwonić do David. Po chwili uświadomiłam sobie że nie mam jego numeru.
-Maddie tylko że ja nie mam numeru David-powiedziałam zaczerwieniając się
-Co?! ahahha-zaśmiała się Maddie. jak można nie mieć numeru telefonu swojego chłopaka?-zapytała.
-No jakoś takoś , po prostu nie podał mi-powiedziałam-idziemy na te kręgle?-zapytałam.
-Okej powiedziała Maddie.
Gdy w końcu doszłyśmy do kręgielni, byłyśmy zadowolone że doszłyśmy na pieszo a nie dociągnęłyśmy się autobusem. Weszłyśmy do środka i zobaczyłyśmy coś czego żadna dziewczyna nie chciałaby zobaczyć. Zobaczyłyśmy Davida i Nicka grających w kręgle z jakimiś dziewczynami.
-Charlie,nie zwracaj na nich uwagi,jak by ich tam nie było-powiedziała Maddie.
-Okej Charlie uspokój się-powiedziałam
Gdy zaczęłyśmy grać szło nam całkiem nieźle,aż do momentu gdy straciłam równowagę i przewracam się do tyłu,ktoś nie pozwala mi upaść. Myślałam że to David,ale usłyszałam inny głos szepczący do mojego ucha :
-Uważaj księżniczko-szepną.
-Dziękuje-odpowiedziałam i chyba się zarumieniłam.
-Jestem Ross-i pocałował mnie w polik.
-A ja Charlie.-odpowiedziałam.
A on się uśmiechną i poszedł bo wołali go koledzy.
Gdy uśmiechałam się do Maddie.
-Skarbie...obiecaj mi jedno uważaj na siebie-powiedziała uśmiechając się.
A ja czułam,że chyba zaraz nie wytrzymam.Więc powiedziałam Maddie czy możemy już iść.
C.D.N <3
____________________________________________________
Od Autorek
Mamy nadzieję,że Ross się wam spodoba. Zapraszamy też na stronkę na fb https://www.facebook.com/pages/Dont-stop-Dreams/495772857188214
Ata i Killowa :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz