sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 9


Rozdział IX

Z perspektywy Davida 

Wyścig za kilka minut . Uhh. Dzisiaj będzie power. Oby tylko , Charlie się nie dowiedziała że w nim uczestniczę. Dobra wywal ją z myśli.
 -Uwaga, uwaga-zaczął mówić jakiś mięśniak - za 10 minut zaczynamy , proszę się  przygotować - dokończył .
Wsiadłem do samochodu i czekałem na jakiś znak.

Z perspektywy Charlie

Po tym jak przestaliśmy gadać o Davidzie , postanowiłyśmy się przejść.
- Charlie , dzisiaj są wyścigi. Pójdziemy?- zapytała mnie Maddie-Proszę.
 -No dobra, dobra -powiedziałam i ruszyliśmy szybkim krokiem przed siebie.

Udało nam się znaleźć wolne miejsca. Gadałyśmy , aż kierowcy podjechali do linii startu .
 -Nie mogę uwierzyć- krzyknęłam
-Co Charlie o co chodzi?!-zapytała mnie Maddie
-Nie widzisz?! Tam jest David-powiedziałam ze łzami w oczach .
-Coo?-odpowiedziała
Nie mogłam wytrzymać i przedarłam się przez tłum, a łzy robiły swoje.
 -Charlie!Zaczekaj!!-krzyczał za mną David.

Zaczęłam biec , zdjęłam koturny i zaczęłam biec szybciej.
-Charlie!-znowu usłyszałam krzyk.
-Aua kurwa chyba mam szkło w stopie i an dodatek zgubiłam chustkę-powiedziałam na głos.

-Czy to są plamy krwi?!, o nie - David zaczął myśleć i się przestraszył . Postanowił przyśpieszyć.
-Aua aaa..Nie mogę dalej biec tuż za zakrętem jest ławka usiądę sobie. - pomyślałam
-Proszę znajdź się ! o ktoś chyba płaczę - pomyślał David - może to Charlie?
-Charlie?!-usłyszałam
-Nie zostaw ... mnie w spokoju-krzyknęłam.
-Ej.. spokojnie daj mi wyjaśnić- prosił David
-Dobra - powiedziałam.
-Ale najpierw pokaż mi swoją stopę , bo chyba coś sobie zrobiłaś . -powiedział opiekuńczo.
-Tak mam chyba kawałek szkła-odpowiedziałam pokazując stopę.
-Może chodźmy do ciebie wtedy opatrzę ci ranę i ci wszystko wytłumaczę okej ?-zapytał.
-No dobrze-odpowiedziałam i próbowałam wstać,ale znów usiadłam-nie dam rady iść-powiedziałam
David ukucną i powiedział:
-Wskakuj! Zaniosę cię.-powiedział
Wstałam i weszłam na Davida.
Po chwili ruszyliśmy przed siebie po kilku minutach byliśmy przed moim domem.
-Dobra możesz już mnie postawić-zażądałam.
-Nie ma takiej, opcji-powiedział.
-To jak mam otworzyć drzwi?-zapytałam
-Daj klucze to otworzę.
-Trzymaj-podałam mu klucze.Gdy David otworzył mieszkanie,wszedł i od razu zamkną drzwi na cztery spusty,na co się zaśmiałam.
Wszedł w głąb domu i posadził mnie na blacie w kuchnie,a am poszedł szukać apteczki,nie pytając mnie gdzie ona jest.
-Znalazłem-oznajmił-Nie ruszaj się teraz.
Trochę szczypało i piekło,ale okej.
-Gotowe-powiedział.
-Dzięki-odpowiedziałam.
Złapał mnie za ręce i zaczął:
-Charlie. Przepraszam.Miałem ci powiedzieć,ale się bałem co powiesz...
-Ale....-przerwałam mu.
-Nie teraz ja.Te wyścigi to moje hobby.J uzależniłem się chyba od nich-posmutniał.
-Jeśli Ci to przeszkadza to przestane bo Cię KOCHAM-przy tym mnie pocałował w czoło.

Po tych słowach po prostu musiałam,go pocałować. Całowaliśmy się dzisiaj,inaczej można powiedzieć,że ostro wściekle.David podniósł mnie do góry,a ja oplotłam moje nogi o jego talię. Ściągnęłam mu koszulkę i zaczęłam całować jego nagi tors.
-Wspólna kąpiel-zapytał David.
-No chyba oszalałeś-powiedziałam pukając go w czoło.
-Już i tak widziałem cię bez koszulki-powiedział.
-No,ale to co innego-powiedziałam-a tak w ogóle to nie jesteśmy nawet parą.
-Jak to nie?-zapytał mnie
-No nie spytałeś mnie , o chodzenie-powiedziałam
David postawił mnie na ziemi i uklęknął.
-Wstawaj-powiedziałam śmiejąc się .
-Charli , czy zostaniesz moją dziewczyną?-zapytał mnie. 
Czułam się jak w niebie. 
-Jasne że tak-też uklęknęłam i przytuliłam go. 
-A czy stracisz ze mną dziewictwo?-zapytał mnie.
-No tak-powiedziałam 
-Więc , chodźmy-wstał i podał mi rękę. 
-Nie teraz głuptasie . 
 
                                                                                   CDN <3


_____________________________________
Od Autorek
    Mamy nadzieję że się spodobał .. Tym razem jest długi <33 Dziękujemy za ilość wyświetleń :**
                                      Ata i Killowa <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz