Rozdział XXV
Byłam pewna ,że nie długo przyjedzie mój ukochany ROSS ! Jednak
dowiedziałam się od Maddy ,że wyjechał. Bez pożegnania ? Bardzo się zdziwiłam.
No może miał jakiś ważny powód ?
Gdy tak sobie gadałam z Maddie ktoś zapukał do drzwi to był ten chłopak co
czuwał na de mną dowiedziałam się od mojej przyjaciół
-Hej. em. Czy mogłabyś nas zostawić chwilę samych ?-zapytał poprawiając sobie
grzywkę.
-Tak. Jasne. Charlie ja idę po kawę zaraz wracam- mówiąc to wyszła.
Usiadł na krzesełku koło mnie i zaczął mi opowiadać jak tu się znalazłam i co
się ze mną dział przez te 4 MIESIĄCE .
W sumie bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało. Tak po paru dniach naszych
rozmów zostaliśmy przyjaciółmi.
Rozmawiałam dużo z Maddie. Podobno Ross wyjechał nie wiem z jakiego powodu.
Próbowałam się do niego dodzwonić ale bez skutku.
Zadzwoniłam z nowego numeru.Odebrał.
-Halo?-zapytał
-Dlaczego nie ma cię teraz koło mnie?-zapytałam ze złam w oczach.
-Słucham ?!-zapytał zdziwiony.
-To ja Charlie.-krzyknęłam.
-Naprawdę.?-zapytał zdziwiony,
Rozłączył się.Byłam w całkowitej rozsypce.Gdy pewnego dnia usłyszałam hałas z korytarza.
Po chwili do mojej sali wpadł ROSS.
W jego oczach ukazały się łzy i w moich też .Podniósł mnie wysoko i przytulił.
-Jesteś-powiedział
CDN <3
_______________________________________________
Od Autorek
Mamy nadzieję,że wam się podoba :))
Dziękujemy na liczbę wyświetleń :*
Ata i Killowa <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz