poniedziałek, 4 listopada 2013

Rozdział 19

Rozdział XIX

No w końcu 20 października , moje urodziny.U mnie nie się nie zmieniło.Cały czas jestem z Rossem i takie tam.
Usłyszałam pukanie do mojego pokoju, był to Michael który o dziwo przyszedł złożyć mi życzenia.
-Charlie, Wszystkiego Najlepszego i przepraszam za moje zachowanie ostatnio-powiedziała i nie patrzył na mnie.
-Okej wybaczam , ale jak zrobisz tak jeszcze raz to nie dostaniesz drugiej szansy.-powiedziałam.
-Proszę to dla Ciebie-powiedział i wręczył mi zestaw do rysowania.
-Dzięki Michael-powiedziałam i przytuliłam go.

Po godzinie byłam gotowa bu zejść na dół na śniadanie.
Mmm, co tak pachnie-zaczęłam się zastanawiać.
-Dzień Dobry Solenizantko-powiedziała mama kładąc gofry przede mną i polewając je czekoladą.
-Dzień Dobry-odpowiedziałam i zaczęłam jeść.
-Kochanie jest dla Ciebie poczta , a i był tu Ross i mówił że masz do niego przyjść od razu po śniadaniu.
Gdy tylko usłyszałam imię mojego chłopaka , zaraz skończyłam jeść.
-Ja idę mamo , pa-powiedziałam przy tym dałam jej buziaka w polik i pobiegłam jak najszybciej na przystanek.

Zaczęłam pukać do drzwi domu Rossa.
-Hej słońce-i pocałował mnie
-Hej-powiedziałam po między całowaniem się.
-Mam dla ciebie prezent-powiedział i pokazał palcem na górę-w moim pokoju -A co tam jest?-zaczęłam się śmiać
-Idź i zobacz-powiedział i też zaczął się śmiać
Wbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi,a moim oczom ukazał się malutki sznaucer. -O matko!Jaka śliczna-cieszyłam się jak głupia

A za mną stał Ross i przytulił się do nas !
-Podoba się prezent ?-zapytał i pocałował mnie w szyje.
-Tak nawet nie wiesz jak bardzo!
-Jak dasz jej na imię ?
-Pusia! Bo pasuje. I dostałam ją od mojego misia!-uśmiechnęłam sie do Rossa. Po godzinie,Pusia w końcu zasnęła,a Ross i ja leżeliśmy na łóżku i się całowaliśmy. -Ross!Dziękuję Ci za wszystko za spędzone razem chwile- gdy to powiedziałam poprawiłam mu grzywkę.
-A ja się cieszę,że Cię poznałem,Jesteś moja pierwszą miłością .
-Kocham Cię. -Ja ciebie też -odpowiedział-o chyba Pusia sie obudziła,bo coś zaczęło szczekać. -Nio cio,kochana,nio cio,a puff-zaczęłam się bawić z nią na łóżku. A Ross tylko patrzył się i śmiał CDN <33 ________________________________________ Od Autorek.. Mamy nadzieję że fajny ;d Ata i Killowa <33

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz