wtorek, 18 marca 2014

Blogi :)

                                                            Polecamy 
                                  blogi :)
1.  http://dont-give-up-and-fight.blogspot.com/ <3
2. http://catchmecauseimfallingdown.blogspot.com/
3. http://i-back-for-you-darling.blogspot.com/
4. http://bestrongdontgiveup.blogspot.com/ <3

piątek, 31 stycznia 2014

NOWY BLOG!

                               NOWY BLOG!



http://milosczprzypadku.blogspot.com/

Zapraszamy :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

niedziela, 5 stycznia 2014

WAŻNE !

Sorka zawieszamy blog na czas nie określony !!!!
1.Znów nie ma weny
2. Po prostu nie chce nam się
3. No i oczywiście szkoła  -,-
No,ale mamy nadzieje ,że na zrozumiecie
Do zobaczenia ! <3



Ata i Killowa <3

<33333 :D :* :)) 

niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 9

Rozdział IX

Na początku chciałybyśmy , Was przeprosić że tak długo nie dodałyśmy nowego rozdziału. Miłego czytania.



-Zayn, proszę Cię powiedz mi prawdę-powiedziała i spojrzała mi w oczy. Nie wiedziałem co powiedzieć, zależy mi na niej ale nie będę mógł już się zabawić z innymi.
-Wiedziałam-odezwała się-wyjdź proszę, już wystarczająco mnie skrzywdziłeś.
Wyszedłem,gdy byłem już koło Bractwa uświadomiłem sobie,że właśnie straciłem najważniejszą dla mnie osobę.Jestem idiotom to mi z tego,że mogę się kochać z innym jak one mi nie dadzą tego,czego od tak dawna mi brakowało.


Z perspektywy Seleny
Jak mogłam być taka głupia.Już mu uwierzyłam,że mnie kocha.Za co ? Ja nic nikomu nigdy nie zrobiłam czekałam tak długo na prawdziwą miłość.Właśnie w tym momencie zaczęłam płakać.Obróciłam się w stronę okna.Przypomniało mi się,że niedługo jest przerwa 2 tygodnie.Chyba pojadę do domu.Tak do dobrze mi zrobi.

Gdy wyszłam ze szpitala.Pierwsze co zrobiłam to zadzwoniłam do mamy,że niedługo przyjadę.Dziwnie zachowywała się przez telefon.No,ale powiedziała,że mogę.To było dla mnie najważniejsze teraz.
-Hej-powiedziałam wchodząc do pokoju
-Matko wróciłaś -powiedziała Meg ''wieszająca'' mi się na szyi
-No już dobrze.A teraz mnie puść bo mnie zaraz udusisz-powiedziałam
 -Tak,tak sorry,ale tak się cieszę,że już jesteś-powiedziała puszczając mnie i dając całusa w policzek. Zaczęłyśmy się śmiać.
-Ale będzie fajnie teraz jest wolne dokładnie od jutra.Będzie zajebiście pojedziemy do mojej
siostry-powiedziała przy czym cieszyła się jak głupia
 -Ymm Meg bo wiesz przepraszam,że nie powiedziałam Ci wcześniej,ale ja na ferie jadę do mamy.Na prawdę Cię przepraszam,ale muszę odpocząć od tego wszystkiego,ale jadę tylko na tydzień.Jak przyjadę to możemy jechać do twojej siostry i robić wszytko inne co zaplanowałaś-powiedziałam i ją przytuliłam
 -Dobra rozumiem.Okej to pojedziemy w przyszłym tygodniu.I nie martw się o mnie wszystko jest okej-odpowiedziała i też mnie przytuliła
 -To się cieszę
Następny dzień.
Właśnie siedzie w samolocie i jadę do mojej kochanej mamy za którą się stęskniłam.
 -Uwaga proszę zapiąć pasy właśnie lądujemy-usłyszłam głos pilota. Posłusznie wykonałam polecenie i wyjrzałam przez okienko. Po chwili wychodziłam już z samolotu. Normalnie dostałam euforii jak zobaczyłam moją przyjaciółkę czekającą na mnie.
-AAA -usłyszałam pisk
 -Kamila !-krzyknęłam
-Selena ! -ona również krzyknęła
 -Matko jak ja dawno Cie nie widziałam-powiedziałam i się do niej przytuliłam W drodze do mojego domu opowiedziałam jej wszystko.
-Jak go dorwę w swoje ręce do pożałuje-powiedziała zaciskając pięści.Zaczęłam się śmiać.
Gdy już byłyśmy na miejscu podziękowałam jej,że mnie podwiozła miała przyjechać po mnie moja mama,ale chciałam zrobić jej niespodziankę.
 -Dzięki spotkamy się jutro-powiedziałam i pomachałam jej,a ona odjechała.
 Wzięłam głęboki wdech i otworzyłam drzwi.Nikogo nie było w kuchni
 -Mamo już jestem !-krzyknęłam.Cisza
 -Mamo ! -znów krzyknęłam.Cisza
Postanowiłam wejść do góry.Weszłam do jej sypialni.I co zobaczyłam ? Moją własną matkę leżącą na łóżku całkiem nagiej,a jak by tego było mało na niej leżał Peter.Po prostu rewelacje.I tak go już nie kochałam.
 -Co tu się dzieje !-krzyknęłam
-Selena co ty tu robisz miałaś przyjechać jutro ?!-powiedziała zpychając z siebie mojego byłego chłopaka
 -Jak długo już to się ciągnie ? Może już sypialiście ze sobą jak MY byliśmy
 jeszcze razem ?!-zaśmiałam się i czekałam na odpowiedź
 -No wiesz...-zaczęła moja matka
-Jak byliśmy już razem-dokończył Peter
-Haha czyli ja tu nie jestem już potrzebna ! I pewnie byłaś tak zajęta tym CZYMŚ,że nie odbierałaś telefonów.
-Jakich telefonów ?-powiedziała ze zdziwieniem
-Byłam w szpitalu dla twojej wiadomości widać jak się troszczysz o swoją córkę.Pewnie się cieszyłaś że wyjeżdżam miałaś czas na ''robienie'' tego.I ty nazywasz się matkom ?! Że nie masz
 wyżótów ?!-powiedziałam wściekła i wybiegłam z tego domu.Pobiegłam do Kamili.
Gdy znalazłam się już u mojej przyjaciółki.Otworzyła mi drzwi i powiedziała żebym weszła.
 -Sel co się stało ?!-zapytała bardzo zmartwiona
-[..] no i co ja mam teraz zrobić ?-zapytałam ocierając łzy z policzka
-Spokojnie możesz zostać u mnie –powiedziała
 -Jeśli to nie będzie problem została bym do środy -zapytałam
-No coś ty... ty problemem ? Nigdy-powiedziawszy to przytuliła mnie.
Dzięki Kamili pojawił się cień nadziei.
Gdy w końcu nadszedł czas wyjazdu Kamila się rozryczała jak małe dziecko.Nie chciała mnie puścić z uścisku dosłownie.Kochałam ją jak siostrę.
 -Teraz twoja kolej -powiedziałam zakładając torbę
 -No wiem jak tylko będzie okazja wsiadam w samolot i przyjeżdżam do ciebie-mówiąc to uśmiechnęła się.
 Wsiadłam do samolotu i byłam gotowa do lotu.Po paru godzinach byłam już w Londynie.Miałam nadzieję,że Zayn nie wie że dzisiaj przyjeżdżam.Gdy wyszłam już z lotniska nikt na mnie nie czekał cieszyłam się. Było już bardzo późno więc weszłam po cichu do pokoju.Meg spała jak suseł i mnie nie zauważyła.Rozpakowałam się i położyłam się spać. Następnego ranka obudził mnie pisk szczęścia.
-Wróciłaś ! Miałaś wrócić w sobotę coś się stało ?!-zapytała siadając na moim łóżku-Bo wiesz [...] no co miałam tam zostać nie wydaje mi się -powiedziawszy to wstałam i poszłam się uczesać -Aha,łał ale historia zwala z nóg-powiedziała-
Wiem.Możemy już o tym nie gadać ?!-odparłam

-Okej,okej.No to co chcesz dziś robić do Izabell jedziemy w poniedziałek-powiedziawszy to wstała z mojego łóżka i poszła wybierać sobie ciuchy
-No nie wiem może.....pójdziemy do kina,na zakupy ?-zapytałam-Babski dzień !-krzyknęła zamykając szafę-Okej-powiedziała
Po godzinie byłyśmy gotowe ja byłam ubrana w zielone rurki,czarne conversy,białą bluzkę na krótki rękaw i żółty sweter. Megan czekała już koło drzwi i darła się
 -Sel ?! Już gotowa ?!-krzyczała śmiejąc się-No co się drzesz już idę -zaśmiałam się
Po całym dniu chodzenia po sklepach i po kinie.Zamówiłyśmy sobie pizze i kupiłyśmy wino.Gdy byłyśmy już w domu zaczął się babski WIECZÓR.

                                                                     
                                                                                                        CDN <3

                                                                   Tu macie zdjęcie Kamili


_______________________________________
Od Autorek 
Mamy nadzieję że wam się spodoba 
Przepraszamy,że tak długo czekaliście ;**
Oto rozdział 9.
10 nie wiemy kiedy 
postaramy się jak najszybciej  ;D

Ata i Killowa  ;**

sobota, 21 grudnia 2013

Przepraszamy

Przepraszamy,ale 9 i 10 rozdział pojawią się po świętach.
Na prawdę przepraszamy was.Tak jakoś wyszło !

Tu macie zdjęcie na święta ;)) I piosenkę mamy nadzieję,że wam się spodoba  <33 


Na prawdę jeszcze raz przepraszamy  ;P
 


______________________________________________
Ata i Killowa  <3 

czwartek, 12 grudnia 2013

Rozdział 8

Rozdział VIII

Obudziłam się dlatego,że ktoś pukał do drzwi wstałam jednak moje ślady nie były zawinięte.Byłam pijana.
-Słucham-nie widziałam dokładnie kto mnie odwiedził.
-Selena to ja Zayn-powiedział
-Ale ty tu po co?-zapytałam.

-No bo ja chciałem wyjaśnić-tłumaczył się.
-Co chcesz mi wyjaśniać?-zapytałam ledwo trzymając się na nogach. 
Wypiłam jedną butelkę wina i już jestem pijana? Masakra.
-Boże, dziewczyno jesteś pijana.-powiedział po czym wszedł do pokoju i zakluczył za sobą drzwi. 
-Kto Ci tu kazał wejść?-zapytałam śmiejąc się. 

-Jesteś pijana, widziałaś się w ogóle?-zapytał po czym ujął moją malutką twarz w swoje wielkie dłonie.
Kurde no zatopiłam się znowu w tych jego cudownych oczach.. Cholera. 
-Selena posłuchasz mnie?-zapytał na co ja jak na komendę zgodziłam się. 
-Słuchaj, wiem miał to być zakład ale ja coś chyba naprawdę do Ciebie czuję-powiedział i zaczął mnie namiętnie całować. 
"Nie Selena nie możesz, ON założył się o to czy się z Tobą prześpi."-usłyszałam głosik w mojej głowie. Zareagowałam na to i odsunęłam się od chłopaka. 
-Zayn wyjdź-szepnęłam i poczułam jak po moich policzkach zaczynają lecieć łzy. 

-Selena to co przed chwilą powiedziałem nie zrobiło na Tobie wrażenia?-zapytał.
-Proszę Cię wyjdź-powiedziawszy to pokazałam na drzwi.
Nie chciał wyjść jednak gdy krzyknęłam,że ma to zrobić pomaszerował w stronę wyjścia.
Położyłam rękę na drzwiach.Jaka ja głupia.
-Selena ?!-powiedział
-Czego ? Nie rozumiesz,że masz stąd iść ?-odpowiedziałam kiwając się na boki.
-Co ty masz na ręce ?!-powiedział i pokazał na moją lewą rękę

-Wiesz to są ..to są  rany w moim życiu tyle Ci powiem-odrzekłam-Dobranoc-powiedziałam i zamknęłam mu drzwi przed nosem.
Gdy zamknęłam za nim drzwi opadłam na ziemię i oparłam się o drzwi.Zaczęłam płakać .Zayn chyba to usłyszał bo zaczął się dobijać do pokoju.Krzyczał żebym go wpuściła,jednak ja nie potrafiłam.W mojej głowie właśnie toczyła się wojna po między tym,żeby go wpuścić i wybaczyć,a tym,że go nienawidzę i nie chcę znać.Po paru sekundach do pokoju wpadł Zayn. Uklęknął  koło mnie i podniósł moją głowę na wprost jego .

-Czego chcesz?-zapytałam przez łzy.
-Selena skarbie..-zaczął lecz ja mu przerwałam. 
-Nie nazywaj mnie tak-zaśmiał się. 
Debil. 
-To jak mam Cię nazywać?-zapytał podnosząc mnie z podłogi. 

-Nijak. Po prostu zapomnij o mnie i stąd wyjdź-powiedziałam i popchnęłam chłopaka w stronę drzwi.
-Nie popychaj mnie Kocie-powiedział i złapał mnie za oba nadgarstki na co ja syknęłam z bólu-Przepraszam-próbował mnie pocałować lecz ja odsunęłam głowę i pocałował mój policzek.
-Możesz w końcu sobie pójść?-zapytałam już trochę wkurwiona. 

-Nie zostawię Cię w takim stanie-powiedział-a i tak w ogóle musisz mi powiedzieć czemu się pocięłaś-powiedział pokazując na moje nadgarstki.
-To nie Twoja sprawa do cholery-wydarłam się-a teraz wyjdź bo inaczej zadzwonię po policję-wskazałam ręką na drzwi. 
-Kotku spokojnie-próbował mnie dotknąć lecz odtrąciłam jego rękę. 

-Nie mów do mnie skarbie ani  kotku, i wyjdź stąd.-powiedziałam.
-Skarbie..-zaczął ale mu przerwałam. 

-Nie no dłużej nie wytrzymam, wyjdź stąd błagam-poczułam jak kilka łez spływa po moich policzkach. Zayn otarł je i bez słowa wyszedł.
Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.Więc wstałam i poszłam po nową żyletkę do biurka i zrobiłam sobie kolejny ślad tym razem na biodrze.Jednak gdy skończyłam i posprzątałam, zrobiło mi się tak jakoś dziwnie jakieś światełka pokazały mi się przed oczami.Pamiętam tylko tyle,że upadłam na ziemię i zobaczyłam pustą butelkę wina i plamę krwi.

Z perspektywy Laury (przyjaciółki Megan)

Kurde zostawiłam wczoraj u Megan bransoletkę. Muszę po nią iść. 

Po kilku chwilach byłam już przed drzwiami do pokoju Megan i jej głuupiej współlokatorki.
Na szczęście miałam kluczyki do jej pokoju.Weszłam i myślałam,że dostanę zawału.Zobaczyłam na podłodze tą Selenę. Wyciągnęłam szybko telefon i zadzwoniłam po karetkę,zaraz po tym do Meg.Powiedziałam jej,że Selena  jest nie przytomna i,że ma przyjechać do szpitala.Po krótkiej chwili przyjechała karetka i zabrała ją.

Później nie wiedziałam co się działo z tą dziewczyną zabrałam swoją bransoletkę i wróciłam do swojego pokoju.Zanim jednak z tam tąd wyszłam.

-I tak jej nie lubiłam-powiedziawszy to zamknęłam za sobą drzwi i wróciłam do tego co robiłam.

Z perspektywy Megan.
 -Boże drogi, Harry Selena jest w szpitalu-powiedziałam to mojemu chłopakowi  i jak torpeda wstałam z łóżka aby zatelefonować do Zayna. 
Odebrał po trzech sygnałach. 
-Megan co chcesz właśnie się kocham z niezłą dupcią a ty to przerwałaś-powiedział oburzony. 
-Jesteś dupkiem-syknęłam do telefonu-Najpierw z Seleną a potem ohh... Chcesz wiedzieć po co dzwonię?-zapytałam 
-No gadaj szybko-poganiałam mnie ten  palant. 
-Selena jest w szpitalu.-powiedziałam.
-Co? Jak? Gdzie? Kiedy?-przerwał i usłyszałam huk-już jadę do szpitala-rozłączył się. 

-Super ja  też muszę-powiedziałam chociaż wiedziałam że i tak nie usłyszy-Harry zwijaj się jedziemy do szpitala-powiedziałam i wyszłam z jego pokoju.
Po kilku minutach byliśmy już w szpitalu, staliśmy w recepcji i kłóciliśmy się z głupią babą ,bo nie chciała nam powiedzieć gdzie leży Sel. 
-Do jasnej cholery niech pani gada-wrzasnęłam i zobaczyłam Zayna. 
-Megan co się tak drzesz?-zapytał-słychać Cię przed szpitalem, czemu stoicie tutaj a nie jesteś z Sel?-pocałował mnie w policzek. 

-Ta głupia baba-wskazałam na nią palcem-nie chce nam powiedzieć gdzie ona leży.

Po paru minutach mogliśmy w końcu zobaczyć Selenę.Gdy ją zobaczyłam łzy same zaczęły mi napływać do oczu.Miała podkrążone oczy i bandaż zawinięty na biodrze.Gdy tylko Zayn wparował do środka zaraz podszedł do niej i złapał ją za rękę i przepraszał przy czym zaczął płakać.
Zayn siedział przy niej cały dzień i noc.Powiedziałam mu,żeby poszedł do domu się odświeżyć.Gdy przyjechał powiedział,że zostanie z nią i że ja mogę już sobie iść.No co miałam zrobić kłócić się z nim? Nie miałam na to ochoty.Więc dałam jej buziaka w policzek i wyszłam.

Z perspektywy Zayna. 

To wszystko moja wina. Gdyby nie ja nie siedziałaby tutaj.. Nienawidzę siebie za to. Muszę się upić,dlatego wyszedłem ze szpitala i podążałem w stronę baru.
Po kilku minutach byłem już w barze i właśnie zamawiałem whisky, gdy nagle zobaczyłem Laurę, przyjaciółkę Megan. Wziąłem mój "napój" i podszedłem do dziewczyny. 

-Hej Laura-powiedziałem łapiąc ją jedną ręką w talii.
-O, cześć Zayn-powiedziała i pocałowała mnie w policzek. 
Musiałem się kimś pocieszyć, więc czemu nie ją? 

Odłożyłem szklankę z "napojem" i podszedłem do dziewczyny po czym wpiłem się w jej usta. Dziewczyna od razu zrozumiała o co mi chodzi i odwzajemniła pocałunek.
Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy się obściskiwać.Miałem właśnie zabrać ją do Bractwa,gdy właśnie w klubie pokazała się Meg.Miałem nadzieję,że mnie nie zobaczy,jednak się myliłem.Podeszła do nas zaraz po zobaczeniu fioletowych włosów Laury.
-Co ty tu robisz?!  Jeszcze z nią?!  Jak Selena jest właśnie w szpitalu?!-krzyczała na cały głos
-Uspokój się dziewczyno!-powiedziała Laura schodząca ze mnie
Megan zaczęła się śmiać.

-Dobra powiedzmy,że tu nic się nie wydarzyło-powiedziałem kiwając się na boki i poczułem jak łzy napływają mi do oczu.
Nie wiedziałem dlaczego.Ale chyba z tego powodu,że zdradzałem właśnie Selenę.Nie czułem się z tym dobrze.Wstałem i wyszedłem z klubu.Poszedłem do szpitala,żeby móc popatrzeć na moją Księżniczkę.


Obudziłem się o 10:00 głowa mnie bolała jak nie wiem co.Gdy przetarłem oczy ujrzałem ją już nie śpiącą tylko wpatrującą się w okno.Jak ja się w tedy ucieszyłem.
-Hej-powiedziałem zbliżając się do niej
-Hej-odpowiedziała zachrypniętym głosem
Jak ja się ucieszyłem,że mi odpowiedziała.
-Jak się czujesz ? -zapytałem
-Może być-odpowiedziała
-No to dobrze -odparłem i pocałowałem ją w czoło. Nie odwróciła się. Jest dobrze.
-Zayn...Czy ty naprawdę coś do mnie czujesz czy to  kolejny zakład?-zapytała ze łzami w oczach

-Selena uświadomiłem sobie,że popełniłem błąd,ale tak oświeciło mnie i wiem,że mi na tobie zależy i chciałbym z tobą być-powiedziałem i bałem się jej reakcji.


                                                                      C.D.N <3
                                             Tu Macie zdjęcie nowej bohaterki Laury 

________________________________________
Od  Autorek
Mamy nadzieję,że się wam spodoba.
Kolejny rozdział nie wiemy kiedy możliwe,że jutro,ale nie obiecujemy ;)

Ata i Killowa <3

środa, 11 grudnia 2013

Rozdział 7 (+18)

Rozdział VII
Koochani, witamy. Nawet nie wiecie jak jaramy się że powróciła czerwona czcionka, która oznacza rozdział +18 xDD.. Miłego czytania.. Za uszczerbki na zdrowiu psychicznym nie odpowiadamy.


Gdy Zayn skończy robić mi kolejną malinkę,usiedliśmy na ławce i dużo rozmawialiśmy i przy tym śmieliśmy się.Spojrzałam na zegarek była już  20:30.
-Hej Sel  może pójdziemy coś zjeść ? –zapytał przy czym zaczął całować mnie po szyi.
-Okej-gdy odpowiedziałam zaczęłam całować Zayna,na co on odwzajemnił pocałunki.
-Może zamiast coś zjeść pójdziemy do Ciebie?-zapytałam odrywając się od chłopaka.
-Po co?-zapytał na co ja wytrzeszczyłam  oczy ze zdziwienia. -Gdy już będziesz w bieliźnie znowu uciekniesz jak oparzona?

On se ze mnie jaja robi czy co? 

-Jak nie chcesz to nie..-odsunęłam się od chłopaka, odwróciłam sie do niego plecami i zaczęłam iść przed siebie. Przeszłam dosłownie kawałek a poczułam jak mocna dłoń chwyta mnie za nadgarstek i przyciąga do siebie.
-No,możemy iść do mnie.Pod warunkiem,że mi nie uciekniesz!-powiedział poprawiając moją grzywkę.

-Wiesz jednak nie chce mi się iść do ciebie może jednak wrócę już do domu-odpowiedziałam.I gdy zobaczyłam jego zawiedzioną minę zaczęłam się śmiać na co on powiedział 

-Nie grzeczna Kicia -powiedziawszy to zaczął mnie całować namiętnie.

Całowaliśmy się już dobrą chwilę.Kiedy zaskoczył nas deszcz byliśmy cali mokrzy.Zaczęliśmy biec w stronę Bractwa.Cali przemoknięci do suchej nitki weszliśmy do pokoju Zayna. Usiadłam na łóżku,a mulat momentalnie zamkną za sobą drzwi.

-Teraz będziemy kochać się po mojemu dobrze?-zapytał, podszedł do mnie i zaczął całować moją szyję. 
Ja jednak odsunęłam się od niego. 
-Po Twojemu?-zapytałam zdziwiona. 
-Tak po mojemu-odpowiedział przybliżając się do mnie, na co ja odsunęłam się. 

-Dlaczego po Twojemu ?-zapytałam ponownie.
-Ponieważ poprzednio mi uciekłaś-szepnął i ponownie się przybliżył. Ja natomiast znowu się od niego odsunęłam, ale wpadłam na ścianę. 
-Cholera-mruknęłam i zobaczyłam że nagle koło mnie znalazł się młody Bóg. 

-Kochanie, wszystko będzie dobrze-szepnął i podwinął moją koszulkę po góry.
Po chwili byłam tylko w czerwonych rurkach i biustonoszu. Nie byłam dłużna Zaynowi. Podeszłam do niego i ściągnęłam a raczej "zerwałam" z niego koszulkę na co on zaśmiał się i pocałował namiętnie. Po dosłownie chwili ja tak jak on byliśmy już w samej bieliźnie.

-Słuchaj to będzie szybkie i przyjemne-szepnął do mojego ucha i rzucił mnie na łóżko. 

W mgnieniu oka mulat leżał już na mnie i "męczył" się ze ściągnięcie mojego stanika.
-Pomóc Ci?-zapytałam się po czym odpięłam biustonosz i wywaliłam go gdzieś przed siebie.

-Taka kusząca-mruknął tusz nad moim uchem i ściągnął moją dolną część bielizny. Po chwili byliśmy już nadzy.
-Chcesz to zrobić?-zapytał.

-Tak chcę to zrobić, marzyłam o tym już od kiedy byłam w brzuchu mojej mamy-zażartowałam a Zayn uciszając mnie wszedł we mnie.

Po chwili jego ruchy stały się szybsze i "silniejsze".
 Za każdym razem gdy we mnie "wchodził" i "wychodził" jęczałam z bólu.
-Zayn zaraz dojdę- wyjęczałam 
-Kochanie czekaj na mnie jeszcze minuta-powiedział i znowu we mnie "wszedł" 
-Zayn-wyjęczłam
-Chwila
-Proszę
-Skarbie

-Zaaaayyyyyynnnn-wydarłam się.. doszłam. Mulat w końcu ze mnie wyszedł i opadł na łóżko obok mnie.
Obróciłam się na brzuch i po chwili poczułam jak ktoś mnie obraca.Był to Zayn,który zapytał.

-I jak? Podobało się?-zapytał się po czym  zaczął robić  mi malinkę nad moimi piersiami.
-Taa-powiedziawszy to wplotłam moje ręce w jego włosy.Gdy mulat skończył swoją ''pracę'' Jeszcze przez jakiś czas całowaliśmy się po czym zasnęliśmy.
                                   
                                                        Następny
                                                              dzień.

Obudziłam się rano i nie wiedziałam gdzie jestem. Nagle zdałam sobie sprawę że jestem nago. Szybko wstałam i zorientowałam się że Zayn mój młody Bóg śpi na łóżku. 
-O mój Boże-pomyślałam i zaczęłam sobie przypominać co się wczoraj zdarzyło. 
Postanowiłam się ubrać i obudzić chłopaka z którym spędziłam wczorajszą noc. 
-Zayn wstawaj-powiedziałam siadając na nim okrakiem.-Zayn!-tym razem krzyknęłam na co chłopak zerwał się i zwalił mnie z łóżka. 
-Sel co ty tu robisz?-zapytał zdziwiony chłopak

-Nie pamiętasz co wczoraj robiliśmy?-zapytał pokazując na jego "przyjaciela" ten szybko zakrył się kołdrą.
-Sel ja Cię przepraszam-powiedział ubierając się
-Za co?-zapytałam-Mnie się podobało i to bardzo-podeszłam do niego i próbowałam go pocałować lecz ten odepchnął mnie. 
-Sel mi na Tobie nie zależy, ja miałem się z Tobą przespać, bo założyłem się z Harrym.-powiedział spuszczając głowę. 

Co?! do jasnej cholery ON do mnie teraz mówi?.
Poczułam jak do moich oczu napływają łzy i już po chwili zaczynają lecieć po moich policzkach. 

-J.. jak mogłeś-powiedziałam przez łzy.
-Sel ja Cię przepraszam, nie mogłem przegrać zakładu-powiedział i tym samym jeszcze bardziej mnie zdołował.

-Nie, nie mogłeś przegrać zakładu?-zapytałam zdołowana-Nawet nie liczyłeś się z  moimi uczuciami-wydarłam się i jeszcze bardziej zaczęłam "ryczeć"

-Selena-próbował do mnie podejść ale ja tylko go odepchnęłam wzięłam moją torbę i wybiegłam z jego pokoju.
Biegłam do Akademika.Po paru minutach znalazłam się już w pokoju.Nie było Meg więc zamknęłam drzwi.Ubrałam się w siwą bluzę i czarne leginsy.Usiadłam na krzesełku przy biurku i wyjęłam z szuflady biurka żyletkę. Podwinęłam rękaw i zaczęłam przecinać swoją skórę narzędziem.Zrobiłam sobie 4 ślady od nadgarstka.Bolało? Wręcz przeciwnie. To bardzo przyjemne.W pewnym momencie ktoś zaczął pukać do drzwi,za drzwi usłyszałam głos Megan,Harrego oraz Zayna. Nie wiedziałam co zrobić więc szybko wywaliłam chustki pełne krwi do kosza, położyłam się do łóżka i zakryłam się kołdrą,rękę owinęłam białą bandanką.Po chwili ktoś wszedł do pokoju.
-Selana?To ja Meg-powiedziała
-Coo chcesz?!-zapytałam 
-Chcesz,żeby chłopacy weszli tutaj?-zapytała ponownie 

-NIE ! -wydarłam się jej w twarz, odkryłam się i w drzwiach zobaczyłam głowę Malika,zaraz zakryłam się  z powrotem .

Powiedziała mi,że będzie dzisiaj spać u Harrego.Gdy wyszła zamknęłam za nią drzwi.I wróciłam do tego co robiłam.Na prawej ręce miałam już z 8 śladów.Zawinęłam miejsce przecięcia białą bandanką.A za to na lewej ręce miałam ich 6 te ślady były zawinięte czerwoną bandanką.Gdy skończyłam posprzątam na biurku.Poszłam do sklepu kupiłam wino i wróciłam.Włączyłam jakiś horror i zaczęłam sobie nalewać po troszeczku najpierw jedna  lampka,a gdy się obejrzałam było już na dnie.Zasnęłam.


                                                                                C.D.N <33
______________________________________
Od Autorek
Mamy nadzieję,że wam się spodoba.Rozdział długi.
Nie odpowiadamy za uszczerbki na zdrowiu psychicznym :***
Możliwe,że 8 dziś,ale nie jesteśmy pewne.
I przepraszamy was,że nie było tak długo rozdziału.
Ata i Killowa <3