środa, 11 grudnia 2013

Rozdział 7 (+18)

Rozdział VII
Koochani, witamy. Nawet nie wiecie jak jaramy się że powróciła czerwona czcionka, która oznacza rozdział +18 xDD.. Miłego czytania.. Za uszczerbki na zdrowiu psychicznym nie odpowiadamy.


Gdy Zayn skończy robić mi kolejną malinkę,usiedliśmy na ławce i dużo rozmawialiśmy i przy tym śmieliśmy się.Spojrzałam na zegarek była już  20:30.
-Hej Sel  może pójdziemy coś zjeść ? –zapytał przy czym zaczął całować mnie po szyi.
-Okej-gdy odpowiedziałam zaczęłam całować Zayna,na co on odwzajemnił pocałunki.
-Może zamiast coś zjeść pójdziemy do Ciebie?-zapytałam odrywając się od chłopaka.
-Po co?-zapytał na co ja wytrzeszczyłam  oczy ze zdziwienia. -Gdy już będziesz w bieliźnie znowu uciekniesz jak oparzona?

On se ze mnie jaja robi czy co? 

-Jak nie chcesz to nie..-odsunęłam się od chłopaka, odwróciłam sie do niego plecami i zaczęłam iść przed siebie. Przeszłam dosłownie kawałek a poczułam jak mocna dłoń chwyta mnie za nadgarstek i przyciąga do siebie.
-No,możemy iść do mnie.Pod warunkiem,że mi nie uciekniesz!-powiedział poprawiając moją grzywkę.

-Wiesz jednak nie chce mi się iść do ciebie może jednak wrócę już do domu-odpowiedziałam.I gdy zobaczyłam jego zawiedzioną minę zaczęłam się śmiać na co on powiedział 

-Nie grzeczna Kicia -powiedziawszy to zaczął mnie całować namiętnie.

Całowaliśmy się już dobrą chwilę.Kiedy zaskoczył nas deszcz byliśmy cali mokrzy.Zaczęliśmy biec w stronę Bractwa.Cali przemoknięci do suchej nitki weszliśmy do pokoju Zayna. Usiadłam na łóżku,a mulat momentalnie zamkną za sobą drzwi.

-Teraz będziemy kochać się po mojemu dobrze?-zapytał, podszedł do mnie i zaczął całować moją szyję. 
Ja jednak odsunęłam się od niego. 
-Po Twojemu?-zapytałam zdziwiona. 
-Tak po mojemu-odpowiedział przybliżając się do mnie, na co ja odsunęłam się. 

-Dlaczego po Twojemu ?-zapytałam ponownie.
-Ponieważ poprzednio mi uciekłaś-szepnął i ponownie się przybliżył. Ja natomiast znowu się od niego odsunęłam, ale wpadłam na ścianę. 
-Cholera-mruknęłam i zobaczyłam że nagle koło mnie znalazł się młody Bóg. 

-Kochanie, wszystko będzie dobrze-szepnął i podwinął moją koszulkę po góry.
Po chwili byłam tylko w czerwonych rurkach i biustonoszu. Nie byłam dłużna Zaynowi. Podeszłam do niego i ściągnęłam a raczej "zerwałam" z niego koszulkę na co on zaśmiał się i pocałował namiętnie. Po dosłownie chwili ja tak jak on byliśmy już w samej bieliźnie.

-Słuchaj to będzie szybkie i przyjemne-szepnął do mojego ucha i rzucił mnie na łóżko. 

W mgnieniu oka mulat leżał już na mnie i "męczył" się ze ściągnięcie mojego stanika.
-Pomóc Ci?-zapytałam się po czym odpięłam biustonosz i wywaliłam go gdzieś przed siebie.

-Taka kusząca-mruknął tusz nad moim uchem i ściągnął moją dolną część bielizny. Po chwili byliśmy już nadzy.
-Chcesz to zrobić?-zapytał.

-Tak chcę to zrobić, marzyłam o tym już od kiedy byłam w brzuchu mojej mamy-zażartowałam a Zayn uciszając mnie wszedł we mnie.

Po chwili jego ruchy stały się szybsze i "silniejsze".
 Za każdym razem gdy we mnie "wchodził" i "wychodził" jęczałam z bólu.
-Zayn zaraz dojdę- wyjęczałam 
-Kochanie czekaj na mnie jeszcze minuta-powiedział i znowu we mnie "wszedł" 
-Zayn-wyjęczłam
-Chwila
-Proszę
-Skarbie

-Zaaaayyyyyynnnn-wydarłam się.. doszłam. Mulat w końcu ze mnie wyszedł i opadł na łóżko obok mnie.
Obróciłam się na brzuch i po chwili poczułam jak ktoś mnie obraca.Był to Zayn,który zapytał.

-I jak? Podobało się?-zapytał się po czym  zaczął robić  mi malinkę nad moimi piersiami.
-Taa-powiedziawszy to wplotłam moje ręce w jego włosy.Gdy mulat skończył swoją ''pracę'' Jeszcze przez jakiś czas całowaliśmy się po czym zasnęliśmy.
                                   
                                                        Następny
                                                              dzień.

Obudziłam się rano i nie wiedziałam gdzie jestem. Nagle zdałam sobie sprawę że jestem nago. Szybko wstałam i zorientowałam się że Zayn mój młody Bóg śpi na łóżku. 
-O mój Boże-pomyślałam i zaczęłam sobie przypominać co się wczoraj zdarzyło. 
Postanowiłam się ubrać i obudzić chłopaka z którym spędziłam wczorajszą noc. 
-Zayn wstawaj-powiedziałam siadając na nim okrakiem.-Zayn!-tym razem krzyknęłam na co chłopak zerwał się i zwalił mnie z łóżka. 
-Sel co ty tu robisz?-zapytał zdziwiony chłopak

-Nie pamiętasz co wczoraj robiliśmy?-zapytał pokazując na jego "przyjaciela" ten szybko zakrył się kołdrą.
-Sel ja Cię przepraszam-powiedział ubierając się
-Za co?-zapytałam-Mnie się podobało i to bardzo-podeszłam do niego i próbowałam go pocałować lecz ten odepchnął mnie. 
-Sel mi na Tobie nie zależy, ja miałem się z Tobą przespać, bo założyłem się z Harrym.-powiedział spuszczając głowę. 

Co?! do jasnej cholery ON do mnie teraz mówi?.
Poczułam jak do moich oczu napływają łzy i już po chwili zaczynają lecieć po moich policzkach. 

-J.. jak mogłeś-powiedziałam przez łzy.
-Sel ja Cię przepraszam, nie mogłem przegrać zakładu-powiedział i tym samym jeszcze bardziej mnie zdołował.

-Nie, nie mogłeś przegrać zakładu?-zapytałam zdołowana-Nawet nie liczyłeś się z  moimi uczuciami-wydarłam się i jeszcze bardziej zaczęłam "ryczeć"

-Selena-próbował do mnie podejść ale ja tylko go odepchnęłam wzięłam moją torbę i wybiegłam z jego pokoju.
Biegłam do Akademika.Po paru minutach znalazłam się już w pokoju.Nie było Meg więc zamknęłam drzwi.Ubrałam się w siwą bluzę i czarne leginsy.Usiadłam na krzesełku przy biurku i wyjęłam z szuflady biurka żyletkę. Podwinęłam rękaw i zaczęłam przecinać swoją skórę narzędziem.Zrobiłam sobie 4 ślady od nadgarstka.Bolało? Wręcz przeciwnie. To bardzo przyjemne.W pewnym momencie ktoś zaczął pukać do drzwi,za drzwi usłyszałam głos Megan,Harrego oraz Zayna. Nie wiedziałam co zrobić więc szybko wywaliłam chustki pełne krwi do kosza, położyłam się do łóżka i zakryłam się kołdrą,rękę owinęłam białą bandanką.Po chwili ktoś wszedł do pokoju.
-Selana?To ja Meg-powiedziała
-Coo chcesz?!-zapytałam 
-Chcesz,żeby chłopacy weszli tutaj?-zapytała ponownie 

-NIE ! -wydarłam się jej w twarz, odkryłam się i w drzwiach zobaczyłam głowę Malika,zaraz zakryłam się  z powrotem .

Powiedziała mi,że będzie dzisiaj spać u Harrego.Gdy wyszła zamknęłam za nią drzwi.I wróciłam do tego co robiłam.Na prawej ręce miałam już z 8 śladów.Zawinęłam miejsce przecięcia białą bandanką.A za to na lewej ręce miałam ich 6 te ślady były zawinięte czerwoną bandanką.Gdy skończyłam posprzątam na biurku.Poszłam do sklepu kupiłam wino i wróciłam.Włączyłam jakiś horror i zaczęłam sobie nalewać po troszeczku najpierw jedna  lampka,a gdy się obejrzałam było już na dnie.Zasnęłam.


                                                                                C.D.N <33
______________________________________
Od Autorek
Mamy nadzieję,że wam się spodoba.Rozdział długi.
Nie odpowiadamy za uszczerbki na zdrowiu psychicznym :***
Możliwe,że 8 dziś,ale nie jesteśmy pewne.
I przepraszamy was,że nie było tak długo rozdziału.
Ata i Killowa <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz