Prolog
Dzisiaj sobota.. Nie mogłam uwierzyć w to że już dzisiaj wyjeżdżam do Londynu.. Leżałam w łóżku i rozmyślałam nad tym jak tam będzie, lecz nagle usłyszałam brzęczenie koło mojego ucha..
-ahh głupi dzwonek- pomyślałam po czym walnęłam w ręką w obiekt który mnie wkurzał i wygramoliłam się z łóżka. Ubrałam się i zeszłam na dół.Na dole czekała ze śniadaniem moja mama:
-Dzień dobry-powiedziawszy to dałam buziaka w polik mojej mamie.
-Dobry,dobry-odrzekła-Spakowana ? -zapytała
-Tak wszytko,sprawdzałam dwa razy- odpowiedziałam.
-Dobrze,samolot masz o 17:00. Więc masz trochę czasu-powiedziawszy to wzięła łyk kawy.
Po śniadaniu poszłam umyć zęby.Gdy wyszłam z łazienki zabrzęczał mój telefon. Dostałam Sms-a od Petera,że mam wyjść przed dom.Pobiegłam do drzwi,gdy je otworzyłam zobaczyłam go stojącego z białą różą w ręku.Wtuliłam się w jego ramiona i po chwili zaczęliśmy się całować.
Była już 16:30 więc wraz z mamą i Peterem pojechaliśmy na lotnisko.Po paru minutach i rozpaczliwym pożegnaniu byłam już na swoim miejscu.W drodze do upragnionego celu.
_________________________________________________________
Mamy na dzieję,że spodoba wam się ten prolog.
Pierwszy rozdział powinien pojawić się jutro,albo w piątek nic nie obiecujemy:]
Ata i Killowa <33
Mamy na dzieję,że spodoba wam się ten prolog.
Pierwszy rozdział powinien pojawić się jutro,albo w piątek nic nie obiecujemy:]
Ata i Killowa <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz