Rozdział III
Z perspektywy Davida
Boże drogi jakie ona ma ciało ! I do tego całe mokre-mrr sam seks.....
Dobra David otrząśnij się masz dziewczynę,piękną z krągłościami i nie możesz wyrywać siostry kumpli.
-Ej stary żyjesz ?-zapytał mnie Michael.
-Taa,tak-odpowiedziałem tak jak by trochę zaspany-czemu mi nie powiedziałeś,że masz siostrę??-zapytałem zdenerwowany.
-Bo po pierwsze jest brzydka fuu,po drugie jest starsza,a po trzecie jest nudna jak nie wiem co-odpowiedział
No kurde wściekłem się , jak można uważać taką cudną osóbkę za brzydką i nudną ? Zadałem sobie pytanie "Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?"
Musiałem zobaczyć ją jeszcze raz chociaż na chwile , po prostu jak ją widzę czuje ciepło na sercu.Uczucie nie do opisania.
-Ej David zaraz wracam-powiedział Michael - idę na chwilę do Charlie.
- Co?! Jak?! Gdzie?! Po co ?!- zapytałem.
- Po kilka kartek i tusz do rzęs-odpowiedział trochę speszony.
-Co? Po co ci ?!-zapytałem ze śmiechem.
-No nie ważne zaraz wracam-powiedział otwierając drzwi.
-Michael,mogę ja iść.-pytałem odważnie.
- No dobra,ale masz za długo nie siedzieć-powiedział
Zerwałem się z fotela i pomaszerowałem szybkim krokiem do pokoju Charlie.Zapukałem i wszedłem zobaczyłem ją i zaczęło mi się robić ciepło na sercu.
Zagapiłem się na nią straciłem równowagę. Zahaczyłem o ręcznik,który znajdował się na podłodze i przez to wylądowałem na podłodze z Charlie....
-Co ty robisz ?-zapytała mnie gdy trzymałem swoja rękę na jej biodrze .
-Yyy....nic..znaczy.Michael chciał pożyczyć od ciebie tusz do rzęs i parę kartek-powiedziałem zapatrzony w jej brązowe oczy.
-Co ? - zapytała ze zdziwieniem - tusz do rzęs ?
-No też się zdziwiłem - odpowiedziałem łapiąc się za włosy .
-Tylko że ja - zaczęła - no umm .. nie mam kosmetyków - powiedziała ze wstydem podając mi pliczek kartek .
Odwróciłem się i zanim wyszedłem powiedziałem :
-Wiesz ja wolę dziewczyny bez makijażu - powiedziałem szybko wychodząc .
Jak wyszedłem zrobiło się jakoś takoś zwyczajnie , już nie czułem tego wspaniałego uczucia na moim sercu .
Ohh , otrząśnij się do cholery . Masz dziewczynę pamiętasz ,pamiętaj,że ćpasz,palisz i pijesz nie możesz zadawać się z takim kimś.
Dobra idę do Michaela...Otwarłem drzwi i wszedłem do środka podałem mu kartki i usiadłem w fotelu.
-A gdzie tusz do rzęs!?-prawie krzykną Michael
-Spokojnie człowieku-zacząłem -skończył się jej-powiedziałem.
No musiałem go okłamać po prostu musiałem.
- Ciekawe na pewno ma kilka sztuk-powiedział siadając Michael.
- Dobra ja idę stary nara-powiedziałem trzaskając drzwiami
Z perspektywy Charlie.
Co on przed chwilą powiedział ?
Czy ja mu się podobam.Nie chyba nie-dobra uspokój się.
Usiadłam i zaczęłam rysować Davida.Po chwili zadałam sobie pytanie ''Czy ktoś niebezpieczny może się zmienić ? ''- Nie chyba nie-powiedziałam na głos po czym wstałam i poszłam do Maddie.
CDN :)
_______________________________________________
Od Autorek Czekamy na pozytywne komentarze....
Ata i Killowa <3
P.S. Następny rozdział wkrótce :)
Dobree ;D
OdpowiedzUsuńDziękii <33
UsuńSpoko :3
Usuń