Rozdział XXIII
Rozdział dedykowany jest Madzi.. Madziu dziękujemy ze nabijasz nam wyświetlenia <33
-Nie ma mowy. Nigdzie się stąd nie ruszam.-powiedział David.
-W takim razie ja ruszę siebie.-powiedziałam wstając.
Gdy wstałam , momentalnie poczułam silny ból w brzuchu. Poczułam jak upadam ale ktoś mnie złapał , gdy otworzyłam oczy ujrzałam Rossa.Jak ja się cieszę że to on mnie złapał, a nie David.
-Księżniczko , wszystko dobrze?-zapytał zaniepokojony Ross.
-Taa-odpowiedziałam obojętnie-możemy już jechać?-zapytałam pokazując na samochód.
-Jasne-odpowiedział po stawiając mnie normalnie.
-Michael jedziesz z nami?-zapytałam brata
-Nie , nie-odpowiedział-Dziękuje za pomoc, wam obojga...
Po półgodzinie byliśmy już pod moim domem.
-Dziękuje Ross-powiedziałam przytulając go.
-Za co?-zapytał
-Za wszystko-odpowiedziała i pocałowałam go. Całowaliśmy się namiętnie , ale w końcu wysiadłam z auta i Ross odjechał. Już za nim tęskniłam.
Podeszłam do drzwi, wyjęłam właśnie kluczę z kieszeni kiedy nagle straciłam czucie w nogach, i poczułam posmak krwi w buzi.
Podniosłam się i wyplułam trochę "śliny".. Zobaczyłam tylko czerwoną plamę na schodku koło domu. Przestraszyłam się. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam po karetkę. Powiedziałam im że źle się czuję i pluję krwią.
Gdy tak za nimi czekałam znowu poczułam ten ból w brzuchu. Nagle zobaczyłam jak jakiś młody mężczyzna wybiega z karetki i łapię mnie w samą porę ponieważ upadłam. Potem widziałam tylko ciemność.
CDN <3
_______________________________________
Od Autorek:
Hej mamy nadzieję że się podoba i chciałybyśmy wam przedstawić nowego bohatera ;)
Ata i Killowa <33
Nowy bohater, mężczyzna który wybiegł z karetki :

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz