Rozdział I
Przez całą drogę śmialiśmy się i nie mogliśmy wytrzymać żeby być na miejscu.
Po 8 godzinach jazdy byliśmy. Znajdowaliśmy się na wsi.Tam właśnie się pierwszy raz spotkaliśmy i zaczęła się nasza przyjaźń.Mieliśmy spędzić te wakacje w domku nad jeziorem.
-Co wy na to żeby tylko się rozpakować i iść popływać?!-zaproponował Tom
-Okej-powiedzieliśmy wszyscy zgodnie.
-Hej..Co ty robisz?!-zaczęłam się śmiać bo Justin wizą mnie na barana i rzuciliśmy się do wody
Zaczęliśmy się wszyscy śmiać.
Tom wizą na ręce Ane , a Peter na barana Angelikę. Spędziliśmy w wodzie chyba 2 godziny.
-Okej. Nie wiem jak wy ,ale ja się zrobiłem głodny-zakomunikował Peter.
-No w sumie ja też-powiedziałam.-Może wy pójdziecie do sklepu i zrobimy grila ?-zaproponowałam.
-Dobra tylko się przebierzemy-powiedzieli zgodnie Tom i Justin.
-My z dziewczynami zrobimy żarcie,a ty Peter możesz przegotować stół-powiedziała Ana.
-No okej.-powiedziawszy to dał buziaka Angelice.
Po półtorej godzinie już siedzieliśmy wszyscy przy stole i przy włączonej muzyce zaczęliśmy jeść gadać i się śmiać.
Zaczęło robić się zimno więc postanowiliśmy się zbierać
W tedy coś zaszeleściło.
-Ej..chłopaki nie róbcie sobie z nas jaj-powiedziałam.
-Ymm,ale to nie my-powiedział Tom.
-DOBRA spokojnie może to tylko wiatr-powiedziała Ana
-A może kot-Powiedział Peter
-Lepiej chodźmy już do domku-zażądała Angelika.
Peter z Angeliką poszli już spać. A ja wraz z Aną zaczęłyśmy sprzątać,a chłopaki zaczęli o czymś tam gadać nie za bardzo nas to interesowało.
-Ana idziemy już spać ?-zapytał się Tom
-Okej.Tylko daj mi jeszcze chwilę-powiedziała
-Idź ja sobie poradzę-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej.
-Naprawdę ?Dzięki jesteś kochana.-powiedziawszy to wzięła Toma za rękę i poszli do góry.
-Może Ci w czymś pomóc? -zapytał mi się Justin
-Nie wiesz w sumie to już skończyłam-gdy to powiedziałam obróciłam się w jego stronę i ''poprawiłam'' mu grzywkę.
-No okej,idziesz już spać ?-zapytał się
-Tak,jestem padnięta,a ty nie ?-zapytałam ziewając.
-W sumie jak teraz tak ziewasz też mi się zachciało-powiedział również ziewając
Przebrałam się w piżamę i położyłam się. Ja i Justin jako jedyni mieliśmy oddzielne pokoje.
Szkoda,że jesteśmy tylko przyjaciółmi.W tym momencie zaczęły mi lecieć łzy po policzkach.
Zasnęłam.
Z perspektywy Justina
Ohh dlaczego ja nie umiem do niej zagadać ?!-zapytałem siebie
Ona jest taka śliczna. W te wakacje będzie moja obiecuję to sobie. Po tych rozmyśleniach jak to by było jak bym był z Hannah. Zasnąłem.
C.D.N :)
______________________________________________
Od Autorek
Mamy nadzieję,że nowa historia wam się podoba.
Kolejny rozdział ukaże się już dziś :D
Ata i Killowa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz